piątek, 22 marca 2013

Wielki Las

Gdzieś, dawniej już to mówiono,
dwa razy pewnych rzeczy się nie robi.
Jednak czasami prośba pustej ławki w nocy,
jest silniejsza od tradycji jestestwa narzuconego.

Ucieknijmy z miasta, za horyzont!

Oczy z ufnością spoglądają na drzewo..
Przecież jeszcze tak niedawno była tu tylko ziemia i małe ziarno nadzei wyrytej słowami.
Słowami które dawały nieodparte wrażenie zrozumienia,
mimo to pozostając tylko zlepkiem liter.

Słowa to jedno.

Czasami: ufam, toleruje, kocham.
Jednak nienawidzę znacznie częściej.

Uczucia to drugie.


Po chwili...

Krótkie stwierdzenie faktu...

Czuje wiatr, a w palcach ciągle nic.

Znowu się zgubiłem,
Strasznie wielki ten las.