środa, 23 października 2013

***

Dlaczego miałbyś wymagać
jej oczu zlepionych
obrazem i słowami.

Dlaczego zamykasz bliskość
w zwierciadła ścianach,
nadajesz znaczenie spojrzeniu.

Dlaczego miałbyś błagać,
zniknąć w zmęczonych
błękitnym milczeniem - dłoni.

Dlaczego cichą nicość
czujesz wśród bliskich
odbić własnego oceanu.

Nie pytaj już dlaczego,
wzrok mój dawno niknie
w jej oświetlonych jesienią włosach.

Nie pytaj już dlaczego,
bo to dzień każe mi wplatać słowa w jej dłonie
zmieniając to w cień rozproszonego piękna..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz