Ta cisza jest jak zmowa,
bo puścić nie chce od kiedy zaciska się na szyi.
Teraz nie odejdzie nigdy, zostawia czerwony ślad
kłania się nisko, mimo że wysoko stoi nad filarem marzeń
tak gorzko nieosiągalnie.
Koniec końców rzekł by pewnie kto mądrzejszy,
choć ładniej brzmi to jako - blisko życia.
Na granicy kroczyć,
choć możliwym to nie jest, podejmuj próbę. Bądź przy tym spokojny
ci niżej wiedzą gdzie szukać powinieneś.
Samotny lot może być przyjemny, niczym upadek.
Lepiej wierzyć że ten kawałek ciebie, pozostanie tylko niewinną częścią
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz