Nasi bohaterowie nie żyją
Bo realnie nigdy nie istnieli
Półświadek - bo tak go widzę
Półczłowiek – bo tak go nazwałem
Klękasz – często dla siebie
Co robisz
gdy krew zalewa twoją głowę,
gdy rana na nowo zostaje otwarta ,
strumienie tego miasta i tak zmywają ból:
anonimowe uczucia – każde miasto ma swoją herezje
strumień płynie – każdy ma ten dzień.
W środku i tak
nietknięty schemat braku winy.
Przywiązany do przewodów
niewolnik dzieciństwa,
żałosny, szczęśliwy zawsze
gdy wyrzuca to co najważniejsze - egzystencje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz